1 listopada 2011

Filadelfia po raz pierwszy…

2 października 2011 punktualnie o 10:45 wyruszyłam do Filadelfii. Cała podróż odbyła się pociągiem należącym do linii SEPTA, czyli linii, która kursuje jedynie w okolicach Philly. Za bilet w dwie strony zapłaciłam $9, a podróż trwała ok. 35min. Kilka stacji dalej dosiadła się do mnie Rena – jedna z wielu Meksykanek, które poznałam, a już w samej Filadelfii spotkałyśmy się z Dianą. Celem naszej wyprawy do Philly była możliwość obejrzenia zbiorów w Philadelphia Museum of Art. Bilet wstępu kosztuje $16, ale z racji tego, że była niedziela, cena za bilet wynosi tyle ile chcemy zapłacić:D więc można zaoszczędzić parę dolarów na inne wydatki:D Jak długo trwa oglądanie zbiorów? Tak długo, ile tylko chcemy poświęcić na to czasu. Mnie osobiście zajęło to ok.3,5h. Co możemy zobaczyć w muzeum? Hmmm dużo rzeczy. Zaczynając od obrazów, rzeźb, mebli, biżuterii kończąc na przedmiotach codziennego użytku. Jeżeli nie należycie do osób szczególnie zainteresowanych sztuką, a wliczacie się w grupę filmożerców, znajdzie się tam coś dla Was. Pewnie większość z Was widziała film pt. „Rocky”, a czy wiecie gdzie znajdują się te sławne schody, po których biegał główny bohater? Otóż właśnie tak, znajdują się one w Filadelfii, zwane są „Schodami Rocky’ego”, a należą do Philadelphia Museum of Art. Jeżeli jednak wolicie zrobić sobie zdjęcie z Rockym, macie taką możliwość ponieważ jego pomnik znajduje się przed Philadelphia Museum of Art.
Co sądzę o samej Filadelfii? Na pewno jest kompletnie innym miastem niż Nowy Jork. Jest tam więcej przestrzeni, zieleni, nowoczesna architektura przeplata się z zabytkowymi i ważnymi dla amerykańskiej historii budynkami, a czas jakby płynie wolniej. Czy Filadelfia mnie zachwyciła? Przyznam się, że bardziej podobało mi się w Nowym Jorku (uchylę rąbka tajemnicy, bo następny post będzie dotyczył weekendu w NYC), ale mam jeszcze czas na to, żeby zdążyć pozachwycać się Filadelfią. 















Pozdrawiam:)

2 komentarze:

Sake pisze...

Filadelfia jest świetna, gdy nie leje się 40stopniowy żar z nieba... :)
Tez nastawiam kilka budzików... :D

A.A. pisze...

Ojj zazdroszcze, że już tam jesteś i życzę jednocześnie powodzenia!
PS. pisz częściej!
POzdrawiam
Aguta